Jest styczeń 2026 roku. LLMy przeżywają i wypluwają absurdalne ilości treści. Blogosfera jest martwa od lat, a social media zamieniły się w rurę z algorytmicznym contentem. Nic to. Wciąż mam parę tematów, którymi chcę się podzielić ze światem.
“Dziecko, weź sobie trochę skryptów do domu.” - “Dziadku, mamy w domu tych skryptów mnóstwo.” - “Ale to wszystko przez AI pisane, a tu same naturalne, dziadek sam pisał.”
Tutaj piszę sam, inaczej taki blog nie miałby sensu.